Śmieci, śmieci i jeszcze raz podwyżka za wywóz śmieci.

Po ostatnich publikacjach, informacjach, ostrzeżeniach płynących ze wszech stron wydawać się mogło, że temat opłat za śmieci jest już powszechnie znany. Mało tego, jesteśmy już nim tak znudzeni, że mało nas już może zdziwić. Okazuje się jednak, że to tylko złudzenie, i to co wydawałoby się już ustabilizowane nagle zmienia się kolejny raz. Ledwie przywykliśmy do ceny 86,40 złotych za 1 metr sześcienny, a już od 1 stycznia 2020 roku mamy 140,40 złotych.

Zmiana jest bardzo duża. Przekłada się bowiem na opłatę za wywóz śmieci, którą wnosimy do kasy ogrodu. W 2019 roku było to 180 złotych, w 2020 roku prawdopodobnie będzie to złotych 300. O szczegółach porozmawiamy podczas najbliższego Walnego Zebrania, na które już dzisiaj zapraszamy. Termin zebrania podamy wkrótce.

Uprzedzając Państwa pytania, czy nie dałoby się wprowadzić pojemników do segregacji odpadów, odpowiem już teraz, dałoby się. Jest jednak kilka problemów do rozwiązania. Pierwszy z nich wiąże się z wyznaczeniem nowego miejsca do ich odbioru. Jedna z firm, które w poprzednim roku odbierała od nas “segregowane” odpady, odmówiła dalszej współpracy ze względu na trudny dojazd, wąskie alejki i nisko wiszące przewody. W poprzednim zdaniu słowo “segregowane” znalazło się w cudzysłowie nieprzypadkowo. Trudno mówić o segregacji odpadów, gdy w pojemniku na szkło znajdujemy foliowe torby pełne śmieci wszelkiego rodzaju, a w pojemniku na plastik odpady zielone. Na nic taka segregacja i na zniżki nie ma co liczyć. Ale o tym co trafia do naszych pojemników, a co nie powinno, mówiliśmy i pisaliśmy nie jeden raz. Widać trzeba nam płacić za wywóz śmieci tyle co za użytkowanie działki, żeby część z działkowców zrozumiała, że są odpowiedzialni za to, ile płacimy za wywóz śmieci.